Wszystkie Artykuły Wywiady

20 miliardów na stole. Co oznacza reorganizacja PZU i Pekao

Od kilku tygodni rynek, prasa i media społecznościowe dyskutują o planowanej reorganizacji grupy PZU i Banku Pekao. Podnoszone argumenty bywają mniej lub bardziej trafne, niektóre pozbawione są merytorycznego sensu. Ponieważ sama transakcja jest stosunkowo skomplikowana i dostrzegam obszary braku jej zrozumienia, kilka kwestii wymaga uporządkowania i zasługuje na wyjaśnienie. 

Dzisiejszy układ właścicielski, w którym PZU kontroluje Bank Pekao, powstał w wyniku sprzedaży banku przez UniCredit. W tamtym momencie było to rozwiązanie praktyczne i szybkie i chyba bez alternatywy. Z czasem ujawniło ono jednak swoje słabości.

Dlaczego obecna struktura nie działa

Największym problemem jest dublowanie wymogów kapitałowych. Ujmując to obrazowo, każdy wzrost akcji kredytowej w Pekao automatycznie zwiększa obciążenia nie tylko w banku, ale i w PZU. W praktyce oznacza to dublowanie wymogów kapitałowych, które ograniczały rozwój i zmniejszały przestrzeń do wypłat dywidend. To układ, który działał jak ręczny hamulec dla obu instytucji.

Regulacje w zakresie wymogów kapitałowych banków i ubezpieczycieli są stosunkowo stabilne. W zakresie regulacji wymogów kapitałowych banków, tzw. Duński Kompromis został wprowadzony wprawdzie jako rozwiązanie przejściowe i tymczasowe w 2012 r., ale utrzymał się przez kilkanaście lat. Rozwiązanie to w pierwszej połowie 2024 r. zostało utrwalone w „Pakiecie bankowym” (CRR3/CRR6) uchwalonym przez Parlament Europejski. Wszedł on w życie jako regulacja paneuropejska od stycznia 2025 r., jeszcze bardziej faworyzując układ właścicielski, w którym to bank jest właścicielem ubezpieczyciela, a nie odwrotnie. Dokładnie w przeciwnym kierunku zmierzają wchodzące w życie od 2027 r. zmiany regulacji dot. wymogów kapitałowych ubezpieczycieli (Solvency II). Istotnie pogarszają one uregulowania w zakresie wymogów kapitałowych ubezpieczycieli posiadających banki.

Jak to robi Europa

Określanie transakcji PZU–Pekao mianem „arbitrażu regulacyjnego” jest nieuczciwym nadużyciem. Transakcja jest w zgodzie z trwałymi regulacjami, w oparciu o które od lat funkcjonują największe grupy bankowo-finansowe w Europie – jedyne europejskie jakie znajdują się pośród największych banków na świecie. Na zachodzie Europy ten model organizacji konglomeratów finansowych działa od dawna. Największe grupy finansowe wybrały model bancassurance – bank i ubezpieczyciel działają razem, w ramach jednej zintegrowanej struktury, komplementarnie się uzupełniając.

We Francji BNP Paribas i Crédit Agricole od lat rozwijają silne filary ubezpieczeniowe poprzez zależne spółki. W Hiszpanii CaixaBank zbudował potężną platformę ubezpieczeniową SegurCaixa. W Belgii KBC Group uchodzi wręcz za modelowy przykład bancassurance w Europie. We Włoszech Intesa Sanpaolo z sukcesem połączyła bankowość z działalnością ubezpieczeniową (Intesa Sanpaolo Vita).

Za wyższością tego modelu biznesowego przemawiają nie tylko argumenty dotyczące poziomu kapitału. To także pełne wykorzystanie infrastruktury banku, szybsze wprowadzanie zintegrowanych produktów i lepsze dostosowanie produktów ubezpieczeniowych do potrzeb klientów bankowych. Dane transakcyjne banków pozwalają bowiem na precyzyjne profilowanie i identyfikowanie luk w ochronie ubezpieczeniowej oraz dają możliwość oferowania mikroubezpieczeń. Model biznesowy bancassurance dodatkowo wspierany powiązaniem kapitałowym banku i ubezpieczyciela pozwala na osiągnięcie największych synergii, większych aniżeli w przypadku innych modeli współpracy banków i ubezpieczycieli.

Nie ma za to przykładów odwrotnej konfiguracji, w której ubezpieczyciel kontroluje duży bank. Nieliczne próby (m.in. Allianz czy AXA) kończyły się niepowodzeniem. Powód nie jest ideologiczny, lecz czysto praktyczny: taki model jest nieefektywny regulacyjnie i biznesowo.

Na tle funkcjonujących w Europie od lat konglomeratów finansowych z zastosowaniem tzw. Duńskiego Kompromisu, docelowa struktura Pekao/PZU powstała w efekcie zaproponowanej reorganizacji ma szansę być wzorcową na skalę europejską. Zaproponowana reorganizacja struktury właścicielskiej ma również na celu wyrównać warunki konkurencji z zagranicznymi grupami bankowo-ubezpieczeniowymi.

Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao S.A.

Całość artykułu do przeczytania na stronie „Rzeczpospolitej”
https://www.rp.pl/opinie-ekonomiczne/art42882211-cezary-stypulkowski-20-miliardow-na-stole-co-oznacza-reorganizacja-pzu-i-pekao